„Cokolwiek zamierzasz zrobić, o czymkolwiek marzysz, zacznij działać. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, siłę i magię.” Johann Wolfgang Goethe
środa, 21 marca 2012
Jaja scrap
Podpatrzyłam gdzieś, kiedyś takie fajne ni to kwiatki, ni to kotyliony.
W każdym razie bardzo fajne kółeczka, które posłużyły mi za podstawki pod jaja. A jako, że ostatnio szleję z papierem to postanowiłam zrobić nietypowe jaja wielkanocne. Właśnie zakończyłam ich produkcję - a trochę tego jest
W realu wyglądają jeszcze fajniej. I żeby Was nie zanudzać, to niektóre z nich
To ostatnie, to malutkie niebieściutkie niezapominajki - podpatrzone zresztą na blogu Asi, od której ostatnio czerpię inspiracje twórcze, a reszta to moje papierowe szaleństwo
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję z odwiedzinki Aśka:)
poniedziałek, 19 marca 2012
Co zrobili
W ubiegłym tygodniu zaproszono mnie do poprowadzenia warsztatów w szkole dzieciątka. Zajęcia odbyły się w klasie VI. Początkowo próbowałam coś ciekawego powiedzieć o scrapkach pokazując prace, ale były mało zainteresowane.
Dopiero kiedy zobaczyły dziurkacze zabawa rozpoczęła się na całego.
Nawet jedna Pani nauczycielka zainteresowała się tą działalnością
Lubię pracować z dziećmi, a zwłaszcza obserwować działania i końcowe efekty, bo ich wyobraźnia nie zna granic.
A oto co popełnili - przyznacie, że bardzo ładne
Pozdrawiam cieplutko i pędzę do pracowni, bo kiermasz już w niedzielą, a pomysłów jak zwykle masa Aśka:)
Dopiero kiedy zobaczyły dziurkacze zabawa rozpoczęła się na całego.
Nawet jedna Pani nauczycielka zainteresowała się tą działalnością
Lubię pracować z dziećmi, a zwłaszcza obserwować działania i końcowe efekty, bo ich wyobraźnia nie zna granic.
A oto co popełnili - przyznacie, że bardzo ładne
Pozdrawiam cieplutko i pędzę do pracowni, bo kiermasz już w niedzielą, a pomysłów jak zwykle masa Aśka:)
czwartek, 15 marca 2012
Jestem sobie mały miś....
Taki śmieszny i dziewczyński. Ozdobiony resztkami pasmanterii i ma zdziwioną minkę.
Ze starej dość grubej tektury wycięłam 3 karty albumu. Wystarczy to na niebanalny prezent. Na mordkę nakleiłam materiał przypominający skórę, jest w dotyku taki zamszowy - czego niestety na zdjęciach nie widać.
Nochol zrobiłam ze starego guzika, akurat w wyglądzie taki mi pasował, oczy wycięłam dziurkaczem w kształcie kwiatka i nakleiłam duże ruchome oczka, tak że misiek cudowniasto zezuje.
Następne karteczki okleiłam grubym kartonem. Miejsca na zdjęcia ozdobiłam pasmanterią i tak oto wygląda
Brzegi albumu przejechałam nożykiem, aby trochę postrzępić
A w całości prezentuje się tak
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wszystkie miłe komentarze Aśka:)
Ze starej dość grubej tektury wycięłam 3 karty albumu. Wystarczy to na niebanalny prezent. Na mordkę nakleiłam materiał przypominający skórę, jest w dotyku taki zamszowy - czego niestety na zdjęciach nie widać.
Nochol zrobiłam ze starego guzika, akurat w wyglądzie taki mi pasował, oczy wycięłam dziurkaczem w kształcie kwiatka i nakleiłam duże ruchome oczka, tak że misiek cudowniasto zezuje.
Następne karteczki okleiłam grubym kartonem. Miejsca na zdjęcia ozdobiłam pasmanterią i tak oto wygląda
Brzegi albumu przejechałam nożykiem, aby trochę postrzępić
A w całości prezentuje się tak
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wszystkie miłe komentarze Aśka:)
wtorek, 13 marca 2012
Chwalę się.....
Powyżej główny bohater, na którego widok mówiąc kolokwialnie "odpadła" Pani Renatka, redaktorka naszej Gazety pomorskiej. Po warsztatach zostałam zaproszona na wywiad. Zapakowałam więc moją zwierzęcinę w karton oraz ostatnie scrapkowe wytwory. Porozmawiałyśmy bardzo miło o wszystkim, o szyciu tulanek, robótkach szydełkowych, scrapkach, członkostwie w Pasji i innych duperelach. Z niecierpliwością czekałam soboty, co też ciekawego z tego mojego gadania wyniknie. Rano dorwawszy gazetę, zobaczyłam tytuł i tym razem ja odpadłam, bo nic lepszego nie mogła wymyślić.
Pozdrawiam cieplutko Aśka:)
środa, 7 marca 2012
Poszczypane
Wieczorami siedząc przy kominku bawiłam się w szczypawę. Naoglądałam się na blogu Asi z Kartkowego Zacisza kursików na różne ciekawe kwiatki. Bardzo spodobały mi się różyczki w jej wykonaniu.
A przy kartkach z okienkiem oniemiałam. Wzięłam się więc do roboty.
Trochę czasu zajęło mi narysowanie odpowiedniego szablonu, ale udało się.
Za jego pomocą ręcznie powycinałam kwiatki i zaczęła się zabawa w szczypawę, która tak mi się spodobała, że naszczypałam całkiem niezły, kolorowy "kwietniczek".
A z kwietniczka powstają takie oto różyczki
Daleko mi co prawda do mistrzyni Asi w tej materii, ale trening czyni mistrza.
Moimi ulubionymi wykrojnikami ozdobiłam dwa boki i róg rameczki
A dodatkowo wymyśliłam logo w formie owalnej pieczątki dla naszego Stowarzyszenia i mam nadzieję, że się innym spodoba. Zwłaszcza ładnie wygląda w rameczce.
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedzanie mojego Zakątka Aśka:)
A przy kartkach z okienkiem oniemiałam. Wzięłam się więc do roboty.
Trochę czasu zajęło mi narysowanie odpowiedniego szablonu, ale udało się.
Za jego pomocą ręcznie powycinałam kwiatki i zaczęła się zabawa w szczypawę, która tak mi się spodobała, że naszczypałam całkiem niezły, kolorowy "kwietniczek".
A z kwietniczka powstają takie oto różyczki
Daleko mi co prawda do mistrzyni Asi w tej materii, ale trening czyni mistrza.
Moimi ulubionymi wykrojnikami ozdobiłam dwa boki i róg rameczki
A dodatkowo wymyśliłam logo w formie owalnej pieczątki dla naszego Stowarzyszenia i mam nadzieję, że się innym spodoba. Zwłaszcza ładnie wygląda w rameczce.
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedzanie mojego Zakątka Aśka:)
poniedziałek, 5 marca 2012
I znowu scrapkowo...
Witam ponownie.
Stopniowo, coraz częściej będę tutaj zaglądać i chwalić się, bo trochę spowolniłam życie, uwolniłam się od popełnienia pewnego dużego błędu. Niestety zajęło mi to znowu trochę czasu i energii..... Ale dość.
Ostatni tydzień pochłonęły mi przygotowania do warsztatów odbywających się podczas II edycji przedsięwzięcia pod nazwą Nauka i Edukacja w Sieci, która odbyła się w WSHE we Włocławku. Zaprezentowałam się trochę scrapkowo
Z zainteresowaniem i ciekawością wysłuchano moich "wypocin" na temat scrapek,
Następnie po małym instruktażu
przystąpiły do pracy
Niestety jak to zwykle ja, zapomniałam o aparacie i tylko mam jedno zdjęcie z końcowego dzieła, a szkoda bo było więcej i to dużo ciekawszych prac.
Zdjęcia wykorzystane na tej stronie pochodzą ze strony WSHE. Muszę się tylko tym zadowolić.
A następnym razem opowiem o .....
Pozdrawiam cieplutko Aśka:)
Stopniowo, coraz częściej będę tutaj zaglądać i chwalić się, bo trochę spowolniłam życie, uwolniłam się od popełnienia pewnego dużego błędu. Niestety zajęło mi to znowu trochę czasu i energii..... Ale dość.
Ostatni tydzień pochłonęły mi przygotowania do warsztatów odbywających się podczas II edycji przedsięwzięcia pod nazwą Nauka i Edukacja w Sieci, która odbyła się w WSHE we Włocławku. Zaprezentowałam się trochę scrapkowo
Z zainteresowaniem i ciekawością wysłuchano moich "wypocin" na temat scrapek,
Następnie po małym instruktażu
przystąpiły do pracy
Niestety jak to zwykle ja, zapomniałam o aparacie i tylko mam jedno zdjęcie z końcowego dzieła, a szkoda bo było więcej i to dużo ciekawszych prac.
Zdjęcia wykorzystane na tej stronie pochodzą ze strony WSHE. Muszę się tylko tym zadowolić.
A następnym razem opowiem o .....
Pozdrawiam cieplutko Aśka:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)























