
Witam w BRZOZOWYM ZAKĄTKU.
Miałam zacząć na początku stycznia, ale jak to zwykle bywa nic z tego nie wyszło, co zresztą widać. Na szczęście czas spędzałam na BLOGOWYM buszowaniu i ładowaniu akumulatorów pozytywnie-kreatywną energią. Udało mi się to zwłaszcza, że po ich oglądnięciu stwierdziłam " Antytalent to ze mnie nie jest, niech inni też zobaczą co potrafię". A trochę tego się uzbiera, bo i szydełko, i haft krzyżykowy i szycie-chociaż to ostatnie lubię najmniej, ale czasami coś z maszyny wyleci.
Ostatnio z okazji narodzin w naszej rodzince przyszło natchnienie udokumentowania tego i powstało takie małe pamiątkowe cudeńko
Powoli trzeba już pożegnać Bożonarodzeniowe dekoracje i czas na przywołanie wiosny - chociaż niestety za oknem ciągle biało.
Jak na pierwszy post to chyba dobry początek. Może i ja trochę zaistnieję w tym wirtualnym świecie i zainteresuje swoją twórczością.
Uff - uwierzcie że było ciężko, ale poszło.
Pozdrawiam i zapraszam do BRZOZOWEGO ZAKĄTKA. Aśka
